you might be a big fish...
chyba znów jestem sama. są momenty kiedy człowiek jest sam niezależnie od tego ilu ludzi ma wokół siebie.
i są takie kiedy bliscy się znajdą niezależnie jak daleko są. tak. rzeczywiście. co by nie mówić mądra kobieta z mojej teściowej.
proszę nie poddawaj moich pomysłów w wątpliwość. mam tak mało wiary w siebie.
za chwilę pewnie zrobię to sama.
just beacause i'm loosin' doesn't mean i'm lost.
too much
jako że na naszej klasie wyświetla się teraz reklama the sims 3 doszłam o konkluzji pewnej.jakoś za dużo tego życia swojego mam żeby jeszcze budować takowe wirtualnie. może to dobrze ?
a może, mimo że wzbraniam się nawet przed powiedzeniem tego na głos, a co dopiero przed przyjęciem do świadomości (zgodnie ze starą maksymą iż papier -no dobra- zniesie wszystko - napiszę to), może wydoroślałam ? _____.
brzmi strasznie.
zatem
jako zdeklarowana fanka ubolewam i łzy ronię, ponieważ... nie mam już specjalnej ochoty grać w simsy.
tak. myślę, że to o czymś świadczy.
poza tym zmalały mi piersi...
[?]